Skip to main content
    Borowa – najwyższy szczyt Gór Wałbrzyskich

    Borowa – najwyższy szczyt Gór Wałbrzyskich

    2025
    polska
    Góry Wałbrzyskie, Polska

    Borowa sprawia wrażenie spokojnej górki, dopóki nie zacznie udowadniać, że w Górach Wałbrzyskich ma sporo do powiedzenia.

    Trudność

    Średnia

    Czas przejścia

    4 h

    Dystans

    11,1 km

    Borowa sprawia wrażenie spokojnej górki, dopóki nie zacznie udowadniać, że w Górach Wałbrzyskich ma sporo do powiedzenia. Ta trasa to solidny trening góra–dół, który momentami wywołuje w głowie pytanie: „Czy ja na pewno idę na szczyt, czy właśnie z niego schodzę?".

    Zaczynamy od czerwonego szlaku

    My zaczęliśmy naszą przygodę w miejscowości Grzmiąca, gdzie zaparkowaliśmy auto przy Gospodzie Sudeckiej – zamkniętej, więc tym razem obyło się bez opłaty za parking. Kilkadziesiąt metrów asfaltem, odbijamy na lewo i już łapiemy czerwony szlak. I od razu dostajemy w nogi jakąś „specjalną wersją triala", bo pierwsze przewyższenia to naprawdę twardy orzech do zgryzienia.

    Czerwony szlak

    Po kilku kilometrach teren na chwilę się wypłaszcza, co daje złudne poczucie bezpieczeństwa… żeby po chwili znów zaserwować konkretny rollercoaster. W pewnym momencie przewyższenie dobijało aż do 37%. Ale widoki leśne piękne, powietrze świeże, nogi działają – idziemy dalej.

    Leśny widok

    Atak szczytowy i te widoki… lub ich brak

    Po intensywnym odcinku wchodzimy na sympatyczny niebieski szlak, którym maszerujemy aż do Rozdroża Ptasiego. Stąd zaczyna się „atak szczytowy" – czarnym szlakiem, który może jest stromy, ale i tak nie jest to wejście „na czworaka". Jedynie 31% przewyższenia i voila – jesteśmy na Borowej.

    Szczyt Borowej

    No dobra… teoretycznie jesteśmy. Bo praktycznie widzimy tylko mgłę tak gęstą, że mogłaby spokojnie otrzymać własny kod pocztowy. Panorama? Nie tym razem. Ale klimat – mistrzostwo. A żeby było jeszcze ciekawiej, na szczycie unosił się zapach kiełbasek smażonych przez grupę harcerzy, więc mgła mgłą, ale atmosfera była absolutnie topowa.

    Mgła na szczycie
    Las we mgle
    Szczyt

    Kilka mniejszych górek i jesteśmy na dole

    Po krótkim nacieszeniu się „widokiem na biało" zaczęliśmy przygotowywać się do zejścia. Ponownie docieramy do Rozdroża Ptasiego, gdzie odbijamy na zielony szlak. Ten prowadzi nas przez Jałowiec Mały i Jałowiec, a dalej do niebieskiego szlaku, którym zdobywamy kolejne wzniesienie – Jedliniec. Stamtąd zostało już tylko 2 km do auta.

    Zejście

    Było fajnie!

    Całość była planowana na 3 godziny 40 minut i 11,1 km, ale udało nam się zamknąć pętlę w niecałe 3 godziny. Tempo było zacne, więc z dumą w sercu i lekkim paleniem w łydkach pojechaliśmy prosto na zasłużoną zimową herbatkę do schroniska Andrzejówka.

    Podsumowując: Borowa to krótka, ale wymagająca wycieczka, idealna, jeśli chcecie w stosunkowo krótkim czasie poczuć prawdziwe górskie zmęczenie i solidną satysfakcję – taką, jakby się weszło co najmniej na 2000 m n.p.m. My polecamy tę trasę absolutnie z całego serca!

    Do zobaczenia na szlaku! Basia & Bartek